Koszyk  

Brak produktów w koszyku

Koszt dostawy 0,00 zł

Razem 0,00 zł

Do kasy

Jak zabezpieczyć system nawadniania przed zimą - przedmuchać sprężonym powietrzem czy zamontować zawory odwadniające ?

Jak zabezpieczyć system nawadniania przed zimą  -   przedmuchać sprężonym powietrzem czy zamontować zawory odwadniające  ?

Gdy za oknami opadają liście a temperatury przypominają o zbliżającej się Zimie, to najwyższy czas abyś pomyślał o przygotowaniu nawadniania ogrodu do pierwszych przymrozków.  Jestem pewien, że co najmniej przy pierwszym razie (zaczynając od roku montażu nawadniania) masz pewne zagwostki do sposobu w jaki to zrobić, czy dasz sobie rade sam, czy jednak będzie trzeba wezwać fachowca  lub komu to zlecić. W tym krótkim wpisie dowiesz się jak zrobić to samodzielnie bez użycia skomplikowanych narzędzi!

Jak wiadomo plastikowe elementy systemu niestety nie są odporne na zwiększającą  się objętości powstającego lodu, co przy braku działań z Twojej strony może skutkować ich rozsadzeniem istotnych części instalacji.  Właściwie istnieją  tylko dwa sposoby, które powinieneś wziąć pod uwagę, a tylko jeden z nich rozwiązuje wszystkie problemy - według mnie jest po prostu najlepszy ! Do rzeczy:

1-      Montaż zaworów odwadniających w najniższych punktach systemu nawadniania

2-      Przedmuchanie systemu nawadniania sprężonym powietrzem

W większości przypadków przygotowując dla Was zestawienie materiałów na system nawadniania do samodzielnego montażu pytacie mnie czy zostały tam uwzględnione zawory odwadniające. Oczywiście nie jestem zdziwiony ale zawsze zastanawia mnie fakt, czy jesteś świadomy tego, co chcesz sobie zafundować– użytkowniku ?!

Po pierwsze, na pewno nie jesteś gotowy aby  100-200 mb wykopu na średnią wysokości 0,3m kopać ze spadkiem, tak aby woda grawitacyjnie zleciała do najniższego punktu każdej sekcji systemu nawadniania, prawda ?

Jakby tego było mało, nie wiem czy jesteś pro-ekologicznym obrońcom naszej planety i jej zasobów ale na pewno powinieneś wziąć pod uwagę, że zawory odwadniające każdorazowo spuszczają całą wodę z Twojej instalacji, co przede wszystkim marnuje wodę a poza tym naraża Cię na koszty.

Bo tak dla przykładu:  średnia instalacja w ogrodzie przydomowym złożona z 5 sekcji posiada około 250 mb przewodu wypełnionego wodą w postaci rury PE fi 25. W każdym 1 mb rury znajduje się 0,35 l wody co mówi nam, że za każdym razem „oddajemy” w grunt około 90 l wody.

Jeżeli dalej nie jesteś przekonany to idąc dalej w sezonie nawadniania średnio tracisz w ten sposób około 160 zł – pozostawiam Twojej ocenie „czy warto” ?

Oczywiście pod kątem technicznym zawory odwadniające są sprawne i na pewno spełnią swoja funkcję, więc jeżeli bardzo upierasz się na ich użycie to dalej Cię nie przekonuję – ale pamiętaj, że grawitacja zadziała tylko w przypadku rur PE i zraszaczy. Elektrozawory posiadają „kanaliki” w których gromadzi się woda i tutaj fizyka nie zadziała więc np. GARDENA proponuje ściąganie elektrozaworów na zimę – naprawdę  !

 

                W takim razie pozostaje nam tylko przedmuchać system nawadniania ?! –pytacie. Oczywiście jest to moja subiektywna ocena, poparta jakimś tam „drobnym” doświadczeniem J , ale TAK – przedmuchajcie!

Z natury jesteśmy co najmniej trochę leniwi, więc nie ma sensu szukać dodatkowej pracy tam gdzie nie ma takiej potrzeby, a tą energię można spożytkować na grabienie liści, których teraz dużo na ogrodzie. Wiem, że pewnie jak 70% społeczeństwa nie wyposażyłeś się jeszcze w kompresor, który można do tego zastosować bo przecież i tak nie jest Ci potrzebny do żadnych innych celów.  Samochody na szczęście mają gumowane koła i nie trzeba ich pompować J Masz zatem dwie opcje, albo zadzwonisz do firmy, która świadczy takie usługi (koszt przedmuchania  100-200zł, przynajmniej na moich rewirach) lub udasz się do marketu budowalnego i za max do 350 zł zakupisz sprzęt, który posłuży Ci  lata – dobra inwestycja ?

Chciałem sam poczytać trochę co moi koledzy po fachu piszą o przedmuchiwaniu nawadniania w intrenecie, ale niestety nie mogę się do tego odnieść na poważnie. Otóż, nie potrzebujesz  sprężarki z pozłacanym zbiornikiem  o pojemności + 300L, który dowozisz na dwukółce razem z całą rodziną bo sam tego nie udźwigniesz. Do dmuchania nie musisz też mieć ciśnienia do  100 Bar, bo nie będziesz wodował statku pod domem. Moi drodzy, kompresor z małym zbiornikiem o zakresie pracy 0-8 Bar w zupełności nam wystarczy, fizyka jest nieubłagalna i jeżeli przeczytałeś ze zrozumieniem moje powyższe wypociny to wiesz że newralgicznym punktem są szczególnie elektrozawory, które przy odpowiednim przygotowaniu opróżnimy nawet jakbyśmy sami dmuchali w instalację J.
Podpinając przy pomocy naszego urządzenia kompresor należy go włączyć i dokładnie tak samo jak dotychczas puszczałeś wodę do nawadniania ,wpuszczasz powietrze. „Dmuchasz” do momentu aż zraszacze z powrotem schowają w ziemię a z nich będzie wydobywał się tylko „syk” powietrza.

To oznacza, że woda z którą walczymy przynajmniej większościowo opuściła zagrożony teren, a przede wszystkim elektrozawory ! Jeżeli nawet zdarzy się sytuacja, że trochę wody zostało w samej rurze PE, bo tylko tam mogło coś się o stać to nie panikujcie – wody na pewno nie zostało na tyle dużo żeby cokolwiek wewnątrz rozsadzić. Pozostałości wody mają na tyle dużo miejsca w samej rurze, że zwiększona objętość nie będzie im straszna.

Krok nr 2 – podzespoły i ich montaż

Jeśli już jesteś zdecydowany w jaki sposób będziesz przygotowywał swój system nawadniania na zimę poniżej garść zdjęć i elementów, w które będziesz musiał się wyposażyć. Oprócz kompresorów mamy wszystko co jest potrzebne do zabezpieczenia instalacji przed mrozem J

- zawory odwadniające do systemu nawadniania

W swojej ofercie posiadamy trzy rodzaje zaworów odwadniających, które działają na podobnej zasadzie. Każdy z nich jest blokowany w momencie wytworzenia ciśnienia/podciśnienia przepływającą wodą. W dwóch z nich ciśnienie dociska element uszczelniający do otworu wylotowego podczas pracy a w jednym przepływająca wody wytwarza podciśnienie zasysające element uszczelniający do otworu wylotowego  powodując „zakorkowanie” zaworu odwadniającego. Po skończonej pracy zawory się odblokowują i oddają wodę dlatego ich montaż powinien być wykonany w najniższym punkcie instalacji, który uprzednio należy wysypać grubą warstwą żwiru. W ten sposób woda będzie miała drenaż rozprowadzający i nie będzie wymywała ziemi w miejscu

wypływu. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć, który zawór odwadniający z dostępnego Trio jest najlepszy – stawiam je na równym stopniu podium !

zawór odwadniający, zawory odwadniające do systemu nawadniania

- elementy do przedmuchania systemu nawadniania na zimę

Od jakiegoś czasu swoim klientom w wersji bazowej ofert systemów nawadniania dokładamy specjalne przyłącze do przedmuchania systemu nawadniania. Wiem jednak, że wcześniej sam tego nie robiłem a, też firmy które mogły wam montować nawadniania o tym nie pomyślały. Jest to oczywiście świetne rozwiązanie, ponieważ wystarczy otworzyć skrzynkę z elektrozaworami, podpiąć kompresor i po prostu sekwencyjnie przedmuchać sekcje systemu nawadniania.

Jeżeli nie jesteś wyposażony w takie przyłącze ale masz możliwość, a właściwie miejsce w skrzynce z elektrozaworami to polecam dokupić samą końcówkę ze zdjęcia nr 1. (kliknij tutaj) i zamontować ją na końcu rozdzielacza. W związku z tym, że kolektor jest wyposażony w śrubunki to sam montaż końcówki do przedmuchania systemu nie powinien stanowić większego problemu.

 jak przedmuchać system nawadniania, odpowietrzenie systemu nawadniania, odwodnienie systemu nawadniania

 

Przy mniej optymistycznym wariancie, nie masz możliwości zamontowania końcówki do przedmuchania systemu, ponieważ miejsca w skrzynce masz tak mało że nawet palca nie idzie tam upchnąć. – Ok. Na ten problem też jest rozwiązanie i właśnie postaram się odpowiedzieć Tobie w miarę logicznie dlaczego i w jaki sposób możemy zabezpieczyć system nawadniania gdy wszystkie inne sposoby zawiodły.

Otóż, przede wszystkim musisz przerobić pistolet od sprężarki w taki sposób żeby można było go połączyć z wężem ogrodowym. W tym celu wystarczy kupić w naszym sklepie przyłącze do kranu z gwintem ¼” GZ (kliknij tutaj) i podmienić go z istniejącą końcówką w sposób przedstawiony na zdjęciach nr 1 i 2. W dalszej kolejności musisz przygotować kawałek węża ogrodowego, który z dwóch stron będzie musiał mieć szybkozłącza. Tak wyposażony (zdjęcie 4.) jesteś gotowy aby przejść do kroku następnego czyli samej akcji !

 

 Końcówka, przyłącze, pistolet do przedmuchania systemu nawadniania na zimę

 

Teraz zacznij od tego aby zamknąć zawór doprowadzający wodę ogrodową i zlokalizuj inny kran ogrodowy niż ten do którego jest podpięty system nawadniania. W związku z tym, że cała instalacja wewnętrzna jest ze sobą połączona, możemy bez żadnego problemu wpiąć się sprężarką do któregokolwiek z kranów ogrodowych i przeciwnie do tego jak wypływa woda będziemy tłoczyli tam sprężone powietrze. Poniżej przygotowałem bardzo schematyczny rysunek, który pozwoli Ci dobrze zrozumieć istotę tego rozwiązania. W tym wypadku będziemy się wpinać w kran zaznaczony czerwonym kołem.

 Zabezpieczenie systemu nawadniania na zimę, konserwacja nawadniania na zimę

 

 

W praktyce wygląda to w sposób zlokalizowany na poniższych zdjęciach:

 

 

sprężarka, kompresor do przedmuchania nawadnianai na zimę

       

           Teraz, niezależnie od tego w jaki sposób podpiąłeś się sprężarką do systemu nawadniania wystarczy ją włączyć i po kolei przedmuchiwać każdą sekcję z osobna. Pamięta o tym, że odpalając poszczególne sekcje wystarczy je przedmuchiwać do momentu kiedy ze zraszaczy zamiast wody zacznie syczeć przepływające powietrze.

Oczywiście jeżeli będziesz miał problemy, pytania lub inne zagwostki jestem dla Ciebie dostępny wraz z moim kolegą Karolem, z którym wspólnie prowadzimy Blog  – Powodzenia !!

Mateusz – 605 460 553

Karol – 783 782 237

 

top